Nagłówek


START

MSZE ŚWIĘTE

SŁOWO BOŻE
NA DZIŚ


Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana

HISTORIA

KANCELARIA

GALERIA

OGŁOSZENIA

GRUPY
PARAFIALNE


PORADNIA
RODZINNA


KONTAKT

CIEKAWE LINKI




Rycerstwo św. Michała Archanioła


W szkole świętej Faustyny


Swięta Faustyna i Archanioł Michał (1)

W „Dzienniczku” św. Faustyny znajduje się ponad dwadzieścia tekstów odnoszących się do aniołów. Pośród nich dwa dotyczą św. Michała Archanioła. Oba teksty zapisane zostały w drugim zeszycie i oba zasługują na uwagę. W pierwszym, bardzo krótkim, składającym się zaledwie z jednego zdania, św. Faustyna wyznaje, kim dla niej jest św. Michał Archanioł. Na drugi tekst składa się kilka zdań, a najważniejsze z nich ukazuje rolę, jaką ma do spełnienia św. Michał Archanioł wobec Apostołki Bożego Miłosierdzia.

Powody czci św. Michała

Pierwszy tekst brzmi następująco: Wielką cześć mam dla świętego Michała Archanioła, on nie miał przykładu w pełnieniu woli Bożej, a jednak spełnił wiernie życzenia Boże (Dz. 667). To krótkie i szczere wyznanie natychmiast podsuwa pytanie: dlaczego św. Faustyna ma tak wielką cześć do św. Michała Archanioła i co takiego jest w nim, że na tę cześć zasługuje, że odbiera jako mu należną? Od razu trzeba podkreślić, że nie jest to – jak się często mówi – walor osobisty św. Michała. To znaczy nie dostojeństwo natury, doskonałość ducha czystego, nie jego piękno, wspaniałość, inteligencja. Nic z tych przymiotów, w jakie wyposażona została jego anielska natura. Święta Faustyna jest pełna podziwu, uznania, zachwytu i czci dla św. Michała Archanioła z jednego zasadniczego powodu – pełnienia przez niego woli Bożej. Dla niej jest on aniołem zachwytu i pokory. Jest aniołem, który wpatruje się w Boga, poznaje Jego wolę i pokornie ją wypełnia. Spełnia ją wiernie pomimo osobistych trudności, braku przykładu, a nawet zupełnie odmiennych zachowań innych aniołów, przede wszystkim zaś najważniejszego z nich, Lucyfera – Anioła Światła.

Wzór pełnienia woli Bożej

Skoro św. Michał jest wzorem w pełnieniu woli Bożej, wobec tego zastanawiamy się, co było wolą Bożą wobec niego, co było wolą Bożą wobec wszystkich aniołów? Odpowiedź znajdujemy w poznaniu celu stworzenia, w uświadomieniu sobie, po co Pan Bóg stworzył aniołów? Opracowując zagadnienie „O woli Bożej” św. Tomasz z Akwinu w „Sumie Teologicznej” stwierdza: Wola ma to do siebie, że w miarę możności dzieli się z innymi dobrem, które posiada. Szczególniej to cechuje wolę Bożą, od której pochodzi wszelka doskonałość (...) Tak więc Bóg chce i swego istnienia i innych rzeczy. Siebie chce jako celu, a wszystko inne jest przedmiotem Jego woli w odniesieniu do tego celu, by dać im udział w Jego dobroci (ST I z. 19, a.2). Wolą Boga wobec aniołów jest dać im udział w swojej dobroci, w swoim szczęściu, w swojej chwale. Zanim to nastąpiło, wszyscy aniołowie zostali poddani próbie. Była to próba umysłu i woli, doskonałego poznania istoty rzeczy i definitywnego wyboru jednym aktem swej woli. Święty Tomasz uważa, że Aniołowie nie posiadali od pierwszej chwili swego istnienia tej ostatecznej szczęśliwości, która przekracza zdolności natury (ST I, z. 62, a. 1). Również ogólną nauką teologów jest twierdzenie, że w początkowym stadium istnieli aniołowie w jakiejś doczesności, został im dany czas i możliwość wyboru celu: oglądanie bezpośrednie Boga lub odrzucenie Go. Ci aniołowie, którzy wybrali Boga, zostali wyniesieni do stanu nadprzyrodzonego otrzymując szczególny rodzaj łaski uświęcającej. Ci zaś, którzy odeszli dobrowolnie od Boga i swego posłannictwa, popełnili nieodwracalnie grzech ciężki i stali się duchami złymi zwanymi szatanami lub diabłami.

Jak rozpoznał wolę Boga św. Michał Archanioł? Czy otrzymał jakieś szczególne światło? Święty Tomasz z Akwinu stwierdza: Ponieważ obraz Boga jest wrażony w samą naturę anioła, dlatego Anioł poznając samego siebie, poprzez swoją istotę, jako pewną podobiznę Boga, poznaje samego Boga (ST I, z. 56, a. 3). Poznając siebie św. Michał Archanioł zrozumiał, że jest stworzeniem, że dobro w nim istniejące zawdzięcza Dobru najwyższemu – Bogu. Poznał, że stworzony został przez Boga, że On jest jego jedynym celem i w Nim jest jego ostateczne szczęście. Szczęście bowiem to dobro doskonałe istoty myślącej (ST I, z. 26, a. 1). Nie sprzeciwił się woli Bożej, nie sprzeciwił się własnemu szczęściu. Całą swoją istotą przylgnął do Boga i wola jego została na zawsze utrwalona w dobru.

Ileż roztropności i męstwa było w św. Michale Archaniele w chwili próby! Do momentu upadku Lucyfera św. Michał nie był pierwszym i najważniejszym wśród aniołów. Według św. Grzegorza ten anioł, który zgrzeszył, był najwyższy między pozostałymi. Dlaczego więc ten najważniejszy, najwyższy, pierwszy wśród pozostałych, Lucyfer, nie wypełnił woli Bożej, dlaczego – choć powinien – nie był przykładem pełnienia woli Bożej?

Rozważając grzech aniołów Doktor Anielski napisał, że te tylko grzechy szatan może popełniać, w których natura ducha może mieć upodobanie. Skoro szatan jest duchem, nie może mieć upodobania w dobrach materialnych, ale w dobrach duchowych. Może mieć upodobanie w dobru najwyższym i najdoskonalszym, jakim jest Bóg, lub w sobie jako istocie duchowej i dobrej w pierwszym momencie istnienia. Święty Tomasz stwierdza, że wola każdego stworzenia tylko wtedy zachowuje prawość w postępowaniu, gdy trzyma się prawideł woli Bożej, której przedmiotem jest cel ostateczny (ST I, z. 63, a. 1). Szatan „zamknął” swój umysł na Mądrość Bożą aktem przewrotnej woli i nie zachował tych prawideł, nie poddał się zwierzchnictwu Boga. Diabelskie „Nie będę służył!”. W konsekwencji nie zaakceptował i nie spełnił woli Bożej. On sam i część zbuntowanych jak on aniołów.

Dlaczego, choć inni aniołowie poszli za namową Lucyfera, św. Michał tego nie uczynił? Z wyznania św. Faustyny można wydobyć dwa szczególnie ważne przymioty św. Michała. Pierwszym jest roztropność w poznaniu woli Bożej, drugim męstwo w wypełnieniu woli Bożej. Pierwszy przymiot wiąże się z umysłem, drugi przypisany jest woli.

Każdego dnia chrześcijanie modlą się o spełnienie woli Boga. To polecił im Jezus Chrystus w słowach Modlitwy Pańskiej: Niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie (Mt 6, 10). Poszukują zrozumienia woli Bożej, zamysłu Stwórcy wobec siebie. Czasami nie potrafią jej odnaleźć, jest trudno, bo brak światła, rozeznania, zwłaszcza kiedy żyjący obok różnie się zachowują i postępują, po swojemu interpretują wolę Boga i Jego przykazania. Co w takim przypadku czynić? Odpowiedź daje św. Faustyna. Jej też nie było łatwo rozpoznać i spełnić wolę Bożą. Z powyższego wyznania można przypuszczać, że musiała często wpatrywać się w św. Michała Archanioła, pierwszego spośród stworzeń poddanego Bogu we wszystkim, posłusznego Jego woli. On nie miał żadnego przykładu. Miał jednak umysł i roztropnie poznawał, czego Bóg chce. Miał wolę, którą skłaniał ku dobru. Spełnił wiernie wolę Boga. Co za wspaniałe świadectwo!



Swięta Faustyna i Archanioł Michał (2)

W poprzednim artykule publikowanym w „Orędziu Miłosierdzia” nr 77 rozważaliśmy odniesienie św. Faustyny do św. Michała Archanioła w oparciu o tekst z „Dzienniczka” numer 667. Obecnie zajmiemy się drugim tekstem opatrzonym datą 29 września 1936 roku. Jest on bardzo interesujący z uwagi na to, że zawiera słowa św. Michała Archanioła bezpośrednio wypowiedziane do św. Siostry Faustyny. W dzień św. Michała Archanioła widziałam tego wodza przy sobie, który mi powiedział te słowa: „Zlecił mi Pan, abym miał o tobie szczególne staranie. Wiedz, że jesteś nienawidzona przez zło, ale nie lękaj się. Któż jako Bóg!” – I znikł. Jednak czuję jego obecność i pomoc (Dz. 706).

Widzenie aniołów

Choć aniołowie są czystymi duchami, niekiedy przybierają ciała. Na ten temat tak wypowiada się Doktor Anielski: Aniołowie mocą Bożą w taki sposób tworzą sobie ciała zmysłami postrzegalne, że stają się sposobne do uzmysłowienia i przedstawienia umysłowych właściwości anielskich i to właśnie oznacza, że anioł przybiera ciało (ST I, z.51, a.2).

Jest bardzo wiele miejsc w Piśmie Świętym, dotyczących widzenia aniołów. Już pierwsza księga Biblii ukazuje Anioła i Hagar (Rdz 16, 7-14; 21, 17), Aniołów w Sodomie (Rdz 19), Anioła i Abrahama podczas ofiary Izaaka (Rdz 22, 11-18). Jakub ujrzał aniołów Bożych, którzy wchodzili w górę i schodzili na dół (Rdz 28, 12). Obszerny opis zjawienia się Anioła Pana przed Gedeonem kończy się jego pełnym lęku wyznaniem: Ach, Panie, Panie mój! Oto Anioła Pana widziałem twarzą w twarz (Sdz 6,11-22). Historia Nowego Testamentu rozpoczyna się od spotkań z aniołami. Zachariasz ujrzał anioła Pańskiego (Łk 1, 11), Maryja rozmawia z aniołem Gabrielem (Łk 1, 26-38), wielka liczba aniołów ukazała się pasterzom (Łk 2, 9.13). Po zmartwychwstaniu strażnicy i niewiasty widzą anioła przy grobie (Mt 28, 2-7), Maria Magdalena widziała dwóch aniołów (J 20, 11-13). Anioł ukazał się i uwolnił apostołów z więzienia (Dz 5, 19), podobnie i Piotra (Dz 12, 5-7).

Sanktuarium na Monte Sant’Angelo powstało w następstwie objawień św. Michała Archanioła, które rozpoczęły się 8 maja 492 roku. Wydarzenia związane z objawieniami w Fatimie mają u swych początków w 1916 roku spotkania dzieci z aniołem. To tylko nieliczne przykłady, które wskazują, że w realizacji planów Bożych czymś naturalnym jest fizycznie dostrzegalna obecność aniołów wśród ludzi. Nic więc nadzwyczajnego nie dzieje się, kiedy św. Siostra Faustyna pisze, że widziała św. Michała Archanioła, a do tego w dzień liturgicznie jemu poświęcony.

Szczególne zatroskanie

Już w pierwszym zdaniu, jakie wypowiada św. Michał Archanioł do św. Faustyny, ukazane jest jego zadanie wobec niej: Zlecił mi Pan, abym miał o tobie szczególną troskę. Zauważmy, że zadanie to nie jest własną inicjatywą św. Michała, będącą choćby tylko wdzięcznością z jego strony za cześć otrzymywaną od św. Faustyny (por. Dz. 667). Anioł (od łac. angelus – posłaniec, wysłannik, zwiastun) jest zawsze posłany przez Boga dla spełnienia konkretnej misji. Widać to wyraźnie w opisie zwiastowania Maryi: Posłał Bóg anioła Gabriela (...) Anioł wszedł do Niej i rzekł (...) Na to rzekła Maryja (...) Wtedy odszedł od Niej anioł (Łk 1, 26-38).

Tak więc sam Pan wyznaczył św. Michałowi zadanie. On ma otoczyć Siostrę Faustynę szczególną troską. W zdaniu tym niezmiernie ważne jest to słowo: szczególną. Z jakiego powodu właśnie św. Michał Archanioł ma być zatroskany o św. Faustynę w sposób specjalny, wyjątkowy, niezwykły? Czy nie wystarczył jej anioł stróż? Przecież pomagał jej skutecznie (por. Dz. 419). Dlaczego sam Pan uznał, że potrzebna jest jej jeszcze pomoc św. Michała? Jaką rolę w historii zbawienia ma św. Faustyna i św. Michał? Pytania te domagają się bardziej wnikliwego spojrzenia na nich oboje.

Z lektury „Dzienniczka” poznajemy, że misja św. Siostry Faustyny i jej osobiste życie ma na celu zbawienie wielu dusz. Pan Jezus zleca jej wielkie posłannictwo: Mów światu o Moim miłosierdziu, niech pozna cała ludzkość niezgłębione miłosierdzie Moje. Jest to znak na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy. Póki czas niech uciekają [się] do źródła miłosierdzia Mojego (Dz. 848). Mówi też wprost: Nie żyjesz dla siebie, ale dla dusz. Z cierpień twoich będą korzystać inne dusze. Przeciągłe cierpienie twoje da im światło i siłę do zgadzania się z wolą moją (Dz. 67). Na prośbę Jezusa Siostra Faustyna składa siebie w ofierze za nawrócenie grzeszników, szczególnie za te dusze, które zwątpiły w miłosierdzie Boże i którym zagraża utrata zbawienia (Dz. 309). Nieustająca ofiara, do której przeznaczona jest św. Faustyna (przeciągłe cierpienie twoje), będzie wyrywać dusze szatanowi. Jest tego świadoma, kiedy wyznaje:

W dniu każdym robię wielkie wysilenia,
By brać udział w życiu wspólnym,
A przez to wypraszać łaski dla dusz zbawienia,
Zasłaniając ich swą ofiarą przed ogniem piekielnym.
Bo choćby dla jednej duszy zbawienia,
Warto się poświęcać przez życie całe I ponieść największe ofiary i udręczenia,
Widząc, jak wielką Bóg ma z tego chwałę
(Dz. 1435).

Czy szatan pozwoli na takie działania, czy zgodzi się bez walki? Nigdy. Ofiara z siebie za innych jako akt najwyższej miłości zawsze natrafia na sprzeciw szatana. Bezpośredni bądź przez innych. Tak było w przypadku Jezusa. Zanim zaczął wzywać do nawrócenia i przybliżać królestwo Boże (por. Mk 1, 14n), był kuszony przez diabła (Łk 4, 1-13), a przed pojmaniem prosił Ojca, by nie ustała wiara Szymona-Piotra wobec zakusów szatana przesiania Apostołów jak pszenicę (por. Łk 22, 31-32), zanim został pojmany i skazany na śmierć.

Podczas jednej z audiencji generalnych Jan Paweł II mówił: Zły duch usiłuje przeszczepić na człowieka tę wewnętrzną postawę rywalizacji, nieposłuszeństwa i opozycji wobec Boga, która jest jakby osią całej jego egzystencji (13 VI 1986). Nieposłuszeństwo i opozycja wobec Boga! To udało się wobec części aniołów, jak on nie poddanych zwierzchnictwu Boga. Musi udać się wobec każdego człowieka. To jest nieustanna walka. Ongiś u początku świata nastąpiła pierwsza walka na niebie, między Michałem i jego aniołami, a Smokiem i jego aniołami. Walka o miejsce w niebie (Ap 12, 7-9). Od owego ongiś aż do ostatniego dnia trwa nieustanna walka o dusze. Również o ich miejsce w niebie. Teraz walczy także św. Faustyna, bo tak chce Jezus: „Nie bój się, dziecię Moje, nie jesteś sama, walcz śmiało, bo wspiera cię ramię Moje, walcz o dusz zbawienie, zachęcając je do ufności w Moje miłosierdzie, bo to twoje zadanie w tym i przyszłym życiu” (Dz. 1452). Pan wie, że w takiej walce potrzebny jest św. Faustynie ten, który jest Jego ramieniem – św. Michał. Sam Jezus z jego pomocy nie skorzystał (por. Mt 26, 47-53). Natomiast zlecił mu szczególną troskę o swoją wybrankę (Dz. 400). Polecił być przy niej w jej walce z szatanem, w codziennym zmaganiu się dla ratowania dusz przed zatraceniem w piekle.



Święta Faustyna i Archanioł Michał (3)

W poprzednich artykułach rozważaliśmy w oparciu o tekst z „Dzienniczka” numer 667, jaka była relacja św. Siostry Faustyny do św. Michała Archanioła. Podziwiała go nie tyle ze względu na piękno stworzenia, co przede wszystkim że względu na wierne pełnienie przez niego woli Boga. Rozmyślaliśmy również nad tekstem zapisu, jaki Siostra Faustyna pozostawiła w „Dzienniczku” pod datą 29 września 1936 roku, numer 706. Apostołka Bożego Miłosierdzia zapisała w nim słowa które wprost skierował do niej św. Michał Archanioł, W dzień św. Michała Archanioła widziałam tego wodza przy sobie, który mi powiedział te słowa: „Zlecił mi Pan, abym miał o tobie szczególne staranie. Wiedz, że jesteś nienawidzona przez zło, ale nie lękaj się. Któż jako Bóg!” – I znikł. Jednak czuję jego obecności pomoc (Dz. 706). Obecnie zatrzymamy się nad potrzebą opieki św. Michała Archanioła nad św. Siostrą Faustyną.

Nienawiść Złego

Od momentu odwrócenia się od Boga niewierni aniołowie powszechnie zwani szatanami lub diabłami trwają w wiecznej wrogości wobec Boga i Jego stworzeń. Skąd ta wrogość? Doktor Anielski odpowiada: Pierwszym grzechem anioła mogła być tylko pycha. W jej następstwie mogła nastąpić u niego także zazdrość. [...] Tak więc diabeł smucił się, zazdroszcząc człowiekowi dobra (wiecznej szczęśliwości) a także samemu Bogu Jego wzniosłości (ST 1 z. 63, a. 2).

Zazdrość rodzi niechęć, do drugiego z powodu osiąganych przez niego sukcesów lub posiadanego dobra Często przeradza się w nienawiść, która nie życzy bliźniemu żadnego dobra i dlatego pobudza do działań mających na celu przeciwstawianie się i szkodzenie w miarę nadarzających się sposobności. Teologia moralna podkreśla, że wszelka nienawiść jest silną awersją emocjonalną, która łączy się z czynną agresją Zmierza do zniszczenia atakowanej rzeczywistości i stanowi gwałtowny protest przeciw samemu jej istnieniu Zły duch nienawidzi człowieka i jest agresywny z powodu dobra, owej niczym niezmąconej wiecznej szczęśliwości, jaką człowiek może osiągnąć. Święty Tomasz wyjaśnia, ze ostateczna i doskonała szczęśliwość może polegać jedynie na zjednoczeniu się z Bogiem, na bezpośrednim „oglądaniu” Istoty Bożej, na miłowaniu Go w najwyższym stopniu i na wiecznym zachwycaniu się Nim jako najwyższym Pięknem (ST III z 3 a 8 p 11) Szatan wie, ze to utracił na zawsze, bezpowrotnie! Dlatego ten groźny duch podejmuje wszelkie wysiłki i metody, stosuj podstęp, zasadzki, oszustwa, krętactwa (2 Kor 2, 11; Ef 6, 11; 1 Tm 3, 7; 6, 9), przybierając nawet postać anioła światłości (2 Kor 11, 14). A wszystko to w jednym zasadniczym celu, by przeszkadzać ludziom w postępie ku dobru, by ostatecznie człowiek nie osiągnął tej szczęśliwości, której złe duchy z natury swej pozadają (por. ST 1, z.64,a.3).

Apostoł Piotr przestrzega przed szatanem, przedstawiając go jako wygłodzonego iwa, który krąży bez przerwy wokół wiernych, szukając kogo by pożarł (1:P 5 8) Pełen nienawiści krążył szczególnie blisko św. Faustyny. Sam Pan Jezus o tym jej powiedział: Jesteś złączona ze Mną i nie. lękaj się niczego, ale wiedz o tym, dziecię Moje, że szatan cię nienawidzi; chociaż on każdej duszy nienawidzi, ale szczególną nienawiścią pała do ciebie, dlatego że wiele dusz wyrwałaś spod jego panowania (Dz. 412). Potwierdził to również sam zły duch: Wyznał mi szatan, że jestem przedmiotem jego nienawiści. Powiedział, że: Tysiąc dusz mniej mi robi szkody aniżeli ty, kiedy mówisz o miłosierdziu wielkim Wszechmocnego Najwięksi grzesznicy nabierają ufności i wracają do Boga, a ja – mówi duch zły – tracę wszystko, ale nadto mnie samego prześladujesz tym niezgłębionym miłosierdziem Wszechmocnego (Dz. 1168).

Namacalnie doświadczała św. Siostra Faustyna obecności i nienawiści złego ducha. Pisząc o swoich cierpieniach, które łączyła z cierpieniami Jezusa i ofiarowała za siebie i nawrócenie dusz dodaje: Nagle cela moja została napełniona czarnymi postaciami, pełnymi złości i nienawiści ku mnie Jedna z nich powiedziała: Przeklęta ty i. Ten, który w tobie jest, bo już w piekle męczyć nas zaczynasz (Dz. 323). Innym razem, kiedy pisała o tym wielkim miłosierdziu Bożym i o wielkim pożytku dla dusz, wpadł do celi szatan z wielką złością i furią, chwycił parawan i zaczął go kruszyć i łamać. I dodaje: Straszna jest złość szatana (Dz. 713).

Nienawiść do Boga przenosi się na wszystko, co od Boga pochodzi, na wszystko, co z Bogiem łączy. A św. Faustyna zdana była na Jezusa jak niemowlę na miłość swej matki (Dz. 1490).

Archanielska pomoc

W ziemskiej drodze do niebieskiej ojczyzny człowiekowi grozą rozliczne niebezpieczeństwa, tak od wewnątrz, jak i od zewnątrz Święty Paweł pisze do Efezjan o walce, jaką chrześcijanie prowadzą z duchami zła (Ef 6, lin). W tej walce sam człowiek jest zbyt słaby, zdezorientowany. Przeciwnik jest mocny, inteligentny,. przewrotny. Czart z istoty swej jest umysłem (ST 1, .z. 64, a.. 1). Nic nie utracił z anielskiej natury – ani umysłu, ani woli. Wobec takiego przeciwnika człowiek potrzebuje kogoś bliskiego, równie mocnego i inteligentnego, kto da ochronę, przyjdzie z pomocą Dlatego, jak zauważa św. Tomasz z Akwinu, było konieczne wyznaczyć aniołów dla strzeżenia ludzi, kierując nimi i pro wadząc ich ku temu, co dobre (ST 1, z 113,a, 1). Są jednak sytuacje, w których zagrożenie ze strony złego ducha nasila się i może w znaczący sposób szkodzić dziełu Bożemu. Są takie zadania i towarzyszące im okoliczności, w których pomoc anioła stróża nie wystarczą. Wówczas potrzebny jest ktoś bardziej znaczący, potężniejszy w dzianiu. Tak było w przypadku św. Siostry Faustyny. Jej posłannictwo i wyjątkowa rola w zbawczym dziele Chrystusa domagały się obecności i pomocy św. Michała Archanioła, Dlatego Pan zlecił mu to wyróżniające zadanie, On samo tym św. Faustynie powiedział.

Prosić św. Michała Archanioła

Chrześcijanin wciąż się musi trudzić, aby trwać w dobrym. Bez wielkiej pracy oraz pomocy łaski Bożej nie będzie mu dane osiągnąć ostatecznego celu swojego życia. Wciąż będzie napotykał na opór ze strony nieprzyjaciela, starającego się doprowadzić ludzi do grzechu (1 Tes 3 5 1 Kor 7 5) i przeciwstawić ich w ten sposób samemu Bogu (Dz 5 3). Co wobec tego czynić? Uczy nas św. Faustyna, a przez nią poucza nas sam Pan, że tylko pod troskliwą opieką św. Michała Archanioła można przezwyciężyć Szatana i jego zgubne działania. Przewyższając złego ducha, mając nad nim władzę, ze spokojem i pewnością mówił św. Michał do św. Faustyny, i mówi do nas: Nie lękaj się. Któż jako Bóg!

Ks. Karol Dąbrowski CSMA, Orędzie Miłosierdzia, 77,78,79 2011